Dlaczego tylu piłkarzy polskiego pochodzenia gra dla innych krajów
Większość nazwisk z listy da się przypisać do trzech fal emigracji. Pierwsza to Polacy, którzy na przełomie XIX i XX wieku wyjechali do kopalń w Zagłębiu Ruhry i na północy Francji. Z tej fali wywodzą się rodziny Raymonda Kopy (Kopaszewskiego), Laurenta Koscielnego i Leona Goretzki. Druga to emigracja powojenna do Ameryki Północnej i Australii, z której pochodzą Matt Miazga, Chris Wondolowski i John Kosmina. Trzecia, najliczniejsza, to wyjazdy z Górnego Śląska do Niemiec w latach osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych. Wtedy wyjechały rodziny Klosego, Podolskiego, Trochowskiego i Freiera.
Ta ostatnia grupa wymaga uczciwego zastrzeżenia. Wielu Ślązaków, którzy wyjeżdżali do RFN, miało niemieckie korzenie albo deklarowało niemiecką narodowość, bo właśnie to otwierało drogę do wyjazdu. Miroslav Klose urodził się w Opolu, a jego matka Barbara Jeż grała w reprezentacji Polski w piłce ręcznej, ale rodzina wyjechała, gdy miał osiem lat. Dla kibiców w Polsce to wciąż „nasi”, dla niemieckich kibiców po prostu najlepszy strzelec w historii ich reprezentacji, z 71 golami.
Piłkarze z polskimi korzeniami w wielkich turniejach
Najwięcej sukcesów zebrali reprezentanci Niemiec i Francji. Klose i Podolski zdobyli w 2014 roku mistrzostwo świata, Raymond Kopa wygrał trzy Puchary Europy z Realem Madryt i w 1958 roku dostał Złotą Piłkę. Youri Djorkaeff, którego ojciec miał polsko-kałmuckie korzenie, był mistrzem świata w 1998 roku i mistrzem Europy w 2000 roku. Z innych kontynentów najbardziej znany jest Paulo Dybala, wnuk Bolesława Dybały ze wsi Kraśniów, mistrz świata z Argentyną z 2022 roku.
Peter Schmeichel, syn polskiego muzyka jazzowego Antoniego Schmeichela, wygrał z Danią mistrzostwo Europy w 1992 roku. Jego syn Kasper zagrał później dla Danii ponad sto razy. To jedyna rodzina na tej liście, w której dwa pokolenia z polskimi korzeniami przekroczyły po sto meczów w kadrze.
Zawodnicy, o których wciąż się dyskutuje
Co kilka lat wraca pytanie, czy któryś z młodych zawodników z polskimi korzeniami nie zagrałby jednak dla Polski. Jamal Musiala, którego matka ma polskie pochodzenie, wybrał Niemcy, podobnie jak wcześniej Goretzka. W drugą stronę zadziałało to w przypadku Matty’ego Casha i Nicoli Zalewskiego. Cash urodził się w Slough, a jego matka jest córką polskich imigrantów. Zalewski urodził się pod Rzymem w polskiej rodzinie i regularnie gra w kadrze od 2021 roku.
Piłkarze polskiego pochodzenia, którzy wybrali Polskę
Druga lista jest krótsza, ale ciekawsza dla kibiców reprezentacji. Emmanuel Olisadebe otrzymał obywatelstwo w 2000 roku, strzelił w kadrze 11 goli i zagrał na mundialu 2002. Roger Guerreiro, Brazylijczyk z Legii, dostał polski paszport przed Euro 2008 i strzelił na tym turnieju jedynego gola dla Polski. Ludovic Obraniak, wnuk Zygmunta Obraniaka z Pobiedzisk, i Damien Perquis to z kolei przykłady zawodników z Francji, którzy po polskich przodkach mogli zagrać dla Polski.
Jeśli interesuje Cię, jak zmieniała się sama kadra i kto w niej nosił opaskę, zajrzyj na stronę o kapitanach reprezentacji Polski albo do artykułu o najlepszych wynikach Polski na mundialach.